Powracam...
Hej haj heloł
No więc u mnie powoli ;p Może zaczne od tego co z chorobą ?
W sumie to jest chujowo  , osttanio miałam  przez 3 tygodnie okres i żaden ginekolog nie mógl mi tego zatrzymać.
No  więc ywniki pospadały mi od razu  tragiczni . Okazało sie jednak że w mojej macicy jest worek krwi nagromadzony przez podwyższenie jakiegoś tam  hormonu w organiźmie . ogólnie moja mama do tego doszła a nie  ginekolodzy ze szpitala  i prywtnie zawiozła mnie na badania i okazało sie że trzeba wyłyżeczkować mnie . No i trafiłam do szpitala , na sZczęście zabieg był wykonywany pod narkozą więc nic nie czułam , już nawet nie chce opowiadać jak groźny był dla mnie ten zabieg że cały szpital był postawiony do góry nogami tego dnia z mojego powodu .
Zabieg odbył się prawidłowo i bez większych powikłań ale bardzo wycieńczył mój organizm ;/ i wyniki znowu poszły w dół ...
Do 10 grudnia nie zostało dużo czasu a moje wyniki zamiast sie polepszać  to robią sie co raz gorze ;/
A jeszcze wspomne o gronkowcu który miałam w cewniku  jakieś 3 tygodnie temu i  nie stety musieli wyjąć mi cewnik ;/
W piątek chyba uruchomią już procedury  przeszczepowe , a więc za jakiś miesiąc może ponad czeka mnie chemia i przeszczep szpiku ;/ .


A teraz może o czymś milszym ;p
Fundacja zgodziła sie na podarowanie mi konia , narazie jestem 7 w kolejce do spełnienia marzenia więc jeszcze poczekam .


Zawsze marzył mi się różowy czaprak a że teraz jest pora na jakieś małe spełnianie marzeń to zamówiłam sobie różowy czaprak ;d jest cudny i czarne rękawiczki .
Do tego namówiłam  lekarza na psa ale to jeżeli wzrośnie mi odporność do takiej jaką miałam z miesiąc temu ;p .
No i mama też sie zgodziłą .

A postanowiłam nauczyć szyć sie czapraki ;d  Mama szuka mi już maszyny do kupienia  i postanowiłam ze dopóki nie moge jeździć naucze sie szyc i będe szyła różne duperele w tym czapraki ;d .



A o to mój nowy czaprak i rękawiczki :










2009-11-17 13:23:01 skomentuj (4)